Wilgotność

Już sam miarowy stukot kół i to bujanie powodowało, że robiła się wilgotna. Spojrzała na swojego męża i przemknęło jej przez myśl, jak on by zareagował na taka trochę niemoralną propozycję. Zawsze taki odpowiedzialny, poważny, sceptycznie reagował na szalone propozycje. Byli sami w przedziale. Pomyślała, że skoro nie może go skłonić do tego werbalnie, to może zrobi to w jakiś inny sposób. Uklękła przed nim i rozpięła mu rozporek, wyjęła członka i włożyła go sobie do ust. Z początku trochę protestował- przestań, przecież ktoś może tutaj zaraz wejść, ale kiedy ona nie zwracała uwagi na jego protesty, po prostu spasował.